dzien stracony
szczesliwa18 | 18 Luty, 2010 21:09
kocham
szczesliwa18 | 07 Luty, 2010 22:56
Zabierz mnie gdzies daleko gdzie bedziemy tylko ty i ja
Tesknie za tymi wieczorami kiedy moglismy byc sami zajeci soba
Kocham cie najbardziej na swiecie z toba wszystko jest inne przy tobie ciesze sie zyciem
Nie chce zyc kiedy ciebie nie bd obok chce byc szczesliwa starzejac sie przy tobie
Nasza milosc jest jedyna i na zawsze nie ma takiej drugiej jak nasza
Wierze ze ktoregos dnia powtorzymy te wspaniale wieczory i na zawsze juz tak zostanie
Malzenstwo
szczesliwa18 | 04 Luty, 2010 13:44
Hejka
Mam troche wolnego wiec moge opowiedziec wam o moich
uczuciach chociaz znacie je bardzo dobrze :). Kocham Lukasza jak jakas
15- latka przy nim chcem spedzic reszte zycia. Ostatnio rozmawialismy
na temat slubu i dzieci, mowil mi o oswiadczynach nie wiedzialam czy
mowi powaznie czy tylko tak sobie. Pozniej gdy go o to zapytalam
powiedzial ze mowil powaznie, ucieszylo mnie to chociaz z drugiej
strony my przeciez nic nie mamy tylko siebie. Przeciez nie musimy od
razu brac slubu tylko byc poprostu narzeczenstwem moze to by
przygotowalo nas do malzenstwa. BYla bym pewna ze mnie nie zostawi i
mysli o nas powaznie. Ale gdy tak o tym mysle to moze i jest to troche
glupie bo przeciez jesesmy jeszcze mlodzi. Mam kolezanke w klasie ktora
juz w lipcu bierze slub ale pewnie tylko dlatego bo facet z ktorym jest
jest od niej duzo starszy i chce juz sobie ulozyc zycie. Kiedy zdarzy
sie wybawic? pewnie juz nigdy. Kiedy zdam mature i bd miala dobra prace
a takze mieszkanie moge wtedy wyjsc za maz, juz tak postanowilam ale to
takze nie zalezy ode mnie :) Kurde jak tak pisze to zastanawiam sie czy
ja mysle normalnie jeszcze z dwa lata temu faceci nudzili mi sie bardzo
szybko. Ale to byla takze ich zasluga budzili sie wtedy kiedy
bylo juz za pozno. Kiedy poznalam Lukasza moj byly
dopiero wtedy przypomnial sobie o mnie i robil wszystko zebym go
tylko nie zostawila, niestety chcialam byc z Lukaszem i nie zaluje tej
decyzji. Teraz jestem najszczesliwsza kobieta na ziemi i czuje sie
jakbym dopiero co sie zakochala, moze jednak ja dopiero teraz doroslam
do zwiazku i kiedy mija rok kiedy jestem z kochanienkim czuje ze chce
aby bylo juz tak zawsze. Najgorsze jest to ze on chce isc do kolejnej
pracy ale na noc. Nie umiem go przekonac by tego nie robil bo gdy bd
przychodzil z jednej pracy zaraz bd musial isc do drugiej, i gdzie tu
czas dla mnie? Mowilam mu o tym ale pewnie nie przyznaje mi racji.
Zawsze robi mi na przekor:( ale i tak go kocham gdy zdecyduje sie na ta
prace wiem ze nasz zwiazek nie bd juz tak wygladal jak teraz. Ale
zobaczymy moze tym razem podejmie rozsadna decyzje.
o wszystkim
szczesliwa18 | 31 Styczeń, 2010 22:41
Miłosc
szczesliwa18 | 26 Styczeń, 2010 16:09
Hejka,
Mam
dzis wam duzo do opowiedzenia moze ktos pomysli ze jak zwykle ten sam
temat o tej samej osobie:)No moze troszeczke :) Czytalam kilka
artykułow dotyczacych waszych uczuc i milosci. Dalo mi to bardzo duzo
do myslenia... zastanawiam sie czemu mi nie wyszlo z taka
miloscia na odleglosc. Ludzie sie kochaja nie moga bez siebie zyc a
jednak znajduje sie to ''ale''. Czy aby napewno taki zwiazek ma sens.
Nie mozesz kontrolowac swojego partnera, byc z nim kiedy jest ci zle
albo poprostu usiasc i pogadac o niczym. Przez to duzo tracimy trzeba
odwazyc sie na duze zaufanie by byc spokojnym ze gdzies daleko wszystko
jest ok. Rozumiem ze ktos kocha bo sama jestem po uszy zakochana,ale
czy taka prawdziwa milosc na odleglosc moze istniec? hmm watpie. Mama
moja jest po rozwodzie, obiecala sobie ze teraz znajdzie sobie faceta
ktory da jej wszystko, teraz jest mezatka. Pytanie czy ona jest
szczesliwa kiedy musi go utrzymywac i patrzec na jego fochy gdy
jedzenie jest nie dobre? Ona uwaza ze jest szczesliwa ale co ten
facet jej daje ? hmm takie cos co ma tylko trzy literki pisane przez x
na koncu. Takie sa wlasnie objawy decydowania sie na slub po tygodniu
znajomosci;/ Wiec jakim cudem ludzie poznaja sie i dwa dni pozniej
przyrzekaja sobie wiernosc do konca zycia.Rozumiem kiedy ludzie znaja
sie pol roku nawet ale nie dwa dni czy tydzien. Moja sytuacja z
Lukaszem bylo calkiem inna zdecydowalismy sie byc razem po pol miesiaca
znajomosci.Teraz wiem ze chcem byc z nim juz zawsze jest to jedyna
osoba na ktora zawsze moge liczyc i jest ona blisko mnie a nie gdzies
500 km ode mnie. Nie chcem krytykowac tu osoby ktore decyduja sie na
taki zwiazek wrecz podziwiam ja wiem ze ja bym tak nie mogla. Zreszta
wiem jak to jest.... Przez ta okropna zime jestem chora i nie wiem
teraz jak to zrobic zeby szybko sie wyleczyc znacie jakis sposob ?;(
Postanowienia ;*
szczesliwa18 | 29 Grudzień, 2009 13:38
Hejka,
Trochę nie pisałam bo nie miałam kiedy ale teraz nie ma Łukasza wiec mogę wam wszystko na spokojnie opowiedzieć;) Święta święta i po świętach wielkie przygotowania przez cały miesiąc a tylko trzy dni jedzenia bez sensu nie uważacie;)
Jeszcze dwa dni i koniec roku .Ja jak co roku robię swoje postanowienia noworoczne i rozmyślam o tym co przeżyłam. Ten rok 2009 był dla mnie nawet dobry dobrze go wspominam poznałam Łukasza i rozstałam się z kolesiem z którym nie dało się już żyć chociaż my i tak już w pewnym sensie nie byliśmy razem. To właśnie Łukaszowi zawdzięczam to ze mnie od niego uwolnił. Cały rok spędzaliśmy razem spotykamy się codziennie, wiele sytuacji nas dużo nauczyło i więcej się nie powtórzyły. Budujemy w pewnym rodzaju coś pięknego, jeszcze nigdy nie miałam tak w związku. On chyba jest jedyny w swoim rodzaju nie ma takiego drugiego;) bynajmniej dla mnie.
Było wtedy żle najbardziej kiedy się rozstaliśmy, czasem jak myślę o tym to zastanawiam się czy tak nie powinno być. Było inaczej poszłam do pracy on wyjeżdzal i pracował do pozna, w tym wszystkim czułam pustkę wiedziałam ze jak nikt mi nie pomoże go odzyskać to już nigdy do mnie nie wróci. Jak coś powie to tak ma byc i koniec nie zmieni zdania. Ale jednak kiedyś musi być ten pierwszy raz:) Co by było gdyby nie wrócił? Hmm moje życie potoczyło by się już inaczej nie mieszkał by teraz ze mną... No ale po co myśleć tym co się nie wydarzyło i nie warto gdybac.
Zostalam honorowym dawca krwi zawsze o tym marzyłam ;). Skończyłam 18 lat i chodzę na swietne imprezy. Pozbyłam sie tego co u kobiety najcenniejsze .....;) i nie żałuję bo jestem z chlopakiem za ktorym szaleje i nie wyobrazam sobie życia. Mam nadzieje ze kolejny rok z Łukaszem bd tak super i pelne nowych przygód jak ten rok. Niestety ten rok kończy wypadkami i śmiercią młodych ludzi czemu tak sie dzieje ? przez ludzka nie uwage? nawet ja zaczelam uwazac na ulicy ....nigdy nic nie wiadomo ....
Co musze sobie postanowic w tym roku ? Hmm wreszcie pojsc do normalnej pracy i prawo jazdy zrobic ;)Wybrac taki przedmiot na mature zeby dawal mi szanse na zdanie jej bo na studia jeszcze nie wiem czy wybieram. Zamieszkac z Kochanienkim i nigdy sie z nim nie roztawac. Za dwa miesiace rocznica jak jej dozyjemy ;)
Bez ciebie to nie zycie
szczesliwa18 | 30 Listopad, 2009 16:59
Tesknota
szczesliwa18 | 26 Listopad, 2009 19:22
Moj Skarb
szczesliwa18 | 06 Listopad, 2009 15:11
Zycie przy tobie jest jak raj Adama i Ewy, Wszystko z toba jest piekne kiedy sie usmiechasz moje serce jest szczesliwe gorzej sie dzieje gdy ciebie blisko nie ma lub gdy twoj wyraz twarzy przypomina cierpienie. To z toba dosiegam szczescia i prawdziwej milosci. Pragne zestarzec sie z toba i kochac nawet gdy bd juz w niebie, na zawsze tylko ty....
Witajcie na moim blogu!
szczesliwa18 | 01 Listopad, 2009 12:46




Trackbacki (0)



